• Wpisów: 17
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:20
  • Licznik odwiedzin: 2 370 / 1107 dni
 
angel2821
 
Po
dość dziwnym przeżyciu wróciła do domu. Otworzyła drzwi i usłyszała
głosy, które od razu przycichły gdy weszła.
-Ciociu, gdzie jesteś??- zawołała z korytarza
-W salonie, kochaniutka- krzyknęła ciocia
Suzan rzuciła buty w kąt i poszła do salonu. To co zastała, bardzo, ale
to bardzo ją zaskoczyło. Na kanapie z ciocią siedział jej tata.
-Tata??- krzyknęła zaskoczona
-Cześć córciu przyszłem zobaczyć jak sobie radzisz- wstał, chcąc ją
przytulić
-Co?? Nigdy się mną nie interesowałeś, a teraz tak nagle Ci na mnie
zależy- odsuneła się od niego nie przyjmując uścisku
-Ależ córeczko zawsze byłaś dla mnie ważna, tylko mam bardzo dużo pracy,
musiałem nas utrzymać, a ty nie chciałaś zbytnio ze mną rozmawiać-
usiadł z powrotem na kanapę
-Ja nie chciałam z Tobą rozmawiać??!! Ja??!! To ty nigdy nie
zaproponowałeś mi rozmowy. Nie wspierałeś mnie po śmierci mamy!! Nigdy!!
Myślisz, że było mi łatwo??!! Ja Cię potrzebowałam... nadal potrzebuję-
po jej policzkach pociekły łzy
-Córeczko wybacz ja nie chciałem, myślałem... ehh, sam nie wiem co
myślałem, wybacz mi, wiesz, że Cie kocham- potarł czoło
-Ehh wybaczyć, zawszę Ci wybaczę, w końcu jesteś moim ojcem, ale nie
licz na to, że będe twoją grzeczną córeczką i będziesz ze mną sobie
gawędził przy kolacji- odwróciła się na pięcie i wyszła z salonu udając
się po schodach do pokoju.
-Nie martw się, będzie dobrze- zdążyła jeszcze usłyszeć głos cioci przed
zamknięciem drzwi
Rzuciła się na łóżko ocierając łzy. Wyjeła zdjęcie mamy.
-Tylko ty potrafiłaś mnie zrozumieć- szepneła do zdjęcia
Spojrzała się na zegarek była 21:10. Nie chciało jej się jeść, ani
schodzić i poraz kolejny widzieć ojca, więc postanowiła, że włączy
laptopa. Weszła na facebooka, na czacie była Lucy.
*Lucy* Hejka kochana co tam u Ciebie??
*Suzan* Hejka bywało lepiej, a u Ciebie
*Lucy* Świetnie, o się stało?? Opowiadaj szybko.
*Suzan* Widziałam Felixa, gadał jakieś głupoty, nie było spotkania z
James`em, ponieważ zadzwonił do niego Alex. I przyjechał ojciec..
*Lucy*Widzę, że miałaś dzień pełen wrażeń, pogadamy o tym jutro bo tata
mnie woła do zobaczenia. Papatki :*
*Suzan*Papa, do juterka :*

Lucy się wylogowała, a na ekranie laptopa, pojawiło się nowe okno z
czatem.
*James* Hej jak leci??
*Suzan*Nie twój interes, a poza tym skąd masz mnie w znajomych??
*James*Aaa to taki sekret. A nie można się spytać??
*Suzan* Można, ale nie ty. Nie mam czasu, ani ochoty z Tobą pisać.
Żegnaj

Nie czekając Suzan wyłączyła laptopa.
-Teen dzień, był bardzo wyczerpujący*zieeew*- ziewnęła
Poszła się umyć i potem położyła się do łożka. Zasneła długim i głebokim
snem.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego