• Wpisów: 17
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:20
  • Licznik odwiedzin: 2 370 / 1107 dni
 
angel2821
 
Gdy w końcu dojechali na komisariat, Suzan szybko zeskoczyła z motoru i biegiem ruszyła w stronę drzwi nie zwracając uwagi na swoich znajomych.
Weszła do środka i zaczepiła pierwszego lepszego policjanta.
-Dzień Dobry, to ja Suzan Rose, wzywano mnie w sprawie Felixa-przywitała się
-Ah tak Dzień Dobry, proszę się udać bo biura policjanta który dzwonił, to te drzwi po lewej-wskazał na drzwi
-Dziękuję bardzo, Do widzenia-pożegnala się
Suzan udała się w kierunku, który wskazał jej policjant.
Zapukała i nie czekając na "Proszę" weszła.
-Dzień Dobry-powiedziała do policjanta, który siedział na fotelu
-Pani Suzan?? Proszę usiąść- wskazał na krzesło
Suzan usiadła i w tej samej chwili drzwi się otworzyły i do środka wparowali Lucy, James i Alex
-My z Suzan-wytłumaczyła Lucy
-Proszę usiąść na kanapie-potarł czoło policjant
-Więc po co mnie tu pan wezwał??-zapytała się Suzan
-No tak, ponieważ pani powiedziała nam, że pan Felix był pijany, jednak nie znaleźliśmy w jego ciele ani kropli alkoholu, ani narkotyków. Jednak pan Felix bardzo dziwnie się zachowywał, nie mam zielonego pojęcia dlaczego jednak jest to bardzo podejrzane-wytłumaczył policjant
-Rozumiem, chociaż... Nie, nie rozumiem-zdzwila się Suzan-Mogę się z nim zobaczyć??-dodała
-Tak, jasne, twoi przyjaciele również-uśmiechnął się-Felix jest w celi na przeciwko
Wszyscy wstali oprócz policjanta i wyszli. Przy celi Felixa stał policjant który ją otworzył.
-Felix co się z Tobą dzieje-machneła mu ręka przed oczami
-Mogę go sprawdzić??-spytał James
-Hmm no dobra, tylko go nie skrzywdź-pogroziła mu palcem Suzan
James podszedł do Felixa i zaczął mu się przyglądać, zadawał mu jakieś pytania, których nie słyszała reszta. Po małym "przeglądzie" James wyszedł z celi bez słowa i do kogoś zatelefonował.
-Dobra, ja już muszę iść-powiedziała Suzan do reszty
-My też idziemy-odezwali się Lucy i Alex
Cała trójka wyszła z celi i udała się na świeże powietrze. Po kilku minutach dotarł również do nich James
-Do kogo dzwoniłeś-spytała się Suzan
-Nie twój interes-nie zaszczycil jej nawet spojrzeniem
-Nie to nie-wzruszyła ramionami
-Wsiadasz i jedziesz czy zostajesz??-James wsiadł na motor i spojrzał na nią pytającym wzrokiem
-Wsiadam, wsiadam-jak powiedziała tak zrobiła
Lucy również siedziała już na motorze, tyle że u Alexa.
-Zawieziesz mnie do samego domu-spytała się James`owi Suzan
-Nie ma sprawy tylko powiedz gdzie mieszkasz-James zgodził się bez żadnych ceregieli
Suzan wytłumaczyła mu gdzie mieszka i ruszyli. Po 30 minutach byli na miejscu. Lucy i Alex dawno gdzieś pojechali. Suzan zsiadła z motoru i ruszyła w stronę domu.
-A dziękuje gdzie??-krzyknął za nią James
-Dziękuję-odkrzykneła mu i weszła do domu
Zamkneła za sobą drzwi i ściągła buty.
-Jejku Suzan kochanie gdzieś ty się podziewała-przywitała ją ciocia i mocno uścisneła
Suzan i ciocia poszły do salonu usiadły na kanapie, i dziewczyna opowiedziała jej wszystko co się stało.
-Rozumiem kochanie, ale proszę dzwoń do mnie następnym razem-ciocia podała jej swój numer telefonu
-Dobrze ciociu i przepraszam, a teraz pozwolisz, że odpocznę i odrobię lekcję-wstała z kanapy
-Jasne idź-uśmiechneła się do niej ciocia
Suzan poszła do swojego pokoju i zamknęła za sobą drzwi. W końcu była w swoim królestwie, pokoju który przesiąkał nieodgadniętą magią. Usiadła do biurka i zaczeła odrabiać lekcje, zaraz po tym położyła się na łóżku w ciuchach spojrzała na zegarek była 18 i zaraz potem zasnęła.
---------------------------------------------------------
Mam nadzieję kochani, że się wam podobało. Dziękuje za licznik odwiedzin, ktory z każdy dniem się powiększa. Dziękuje również za te miłe komentarze, jesteście wspaniali. Życzę miłego czytania oraz miłego dzionka. Pozdrowionka ;*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego