• Wpisów: 17
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:20
  • Licznik odwiedzin: 2 370 / 1107 dni
 
angel2821
 
Ciemną ulicą szła dziewczyna w kapturze, ręce miała w kieszeni, głową lekko podrygiwała w rytm muzyki. Zmierzała w stronę domu. Szła tak jakby nic ją nie obchodziło. Znała każdy zakątek tego miasta. Z zamkniętymi oczami mogłaby się dostać wszędzie gdzie chciała bez najmniejszego problemu. Po mniej więcej 15- minutach dotarła do domu. Z lekko bijącym sercem wzieła oddech i otworzyła drzwi po cichu. Stawiała ciche i małe kroki do pokoju.
-Znowu się spóźniłaś Suzan- dobiegł głos z salonu
Uddała się tam nasza główna bohaterka o imieniu Suzan. Była typem imprezowiczki, tajemnicza i w miare radosna dziewczyna. Przypominająca z wyglądy Królewne Śnieżke.
-Przepraszam tato-rzekła cicho
-Nie masz dzisiaj żadnego usprawiedliwienia?? Żadnego: Zapomniałam telefonu, źle miałam nastawiony zegarek??- spytał szorstko
-Nie, wybacz- rzekła z udawaną kruchą
-Marsz do pokoju i nie chce Cię widzieć przez najbliższe kilka godzin, które zapewnie będziesz spać-machnął ręką w kierunku drzwi wypraszając ją.
Suzan udała się do swojego pokoju ze złosćia zamkneła drzwi. Jej tata taki już był, oschły, bezuczuciowy, rygorystyczny, jakby każdy najmnieszy błąd mógł zniszczyć jej życie. Nie pozwalał się do siebie zbliżyć. Może to dlatego, że zmarła jej mama gdy ona miała 8 lat.
Suzan podeszła do zdjęcia wiszącego na ścianie.
-Tak mamo, to już 8 lat jak nie żyjesz. Nie było Cię na moich 16 urodzinach i nie będzie Cie na 17.- pogłaskala zdjęcie z troską.
Ze smutną miną poszła się umyć i położyła się do łóżka. Zasneła szybko i głęboko.
---------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że spodobała się wam pierwsza częśc, troche krótka, ale dalsze będą dłuższe.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego